Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Zachodyt sonce – misto w noczi utopaje,
A chłopci ta diwczata po wułyci huljajut.
Weczirnij Switłowodsk jich manyt do sebe...
Krim własnoji swobody jim bilsze niczoho ne treba.
Weczirnij Switłowodsk nas manyt do sebe...
Krim własnoji swobody nam bilsze niczoho ne treba.
Tinejdżery my juni... Łjubymo wesełytys,
Muzykoju zajmatys...
Nawiszczo wytraczaty hroszi na rizni zabawy –
Palinnja czy narkotyky, na cju chymernu sprawu,
Jak można wytratyty jich na diwczynu j romantyku...
Czy podurity z druzjamy...
Pryspiw:
Switłowodsk zawżdy zi mnoju!
Ridne misto moje!
Bez tebe ja zawżdy sumuju.
Dobre, szczo ty w mene je!
Weczirnij Switłowodsk nas manyt do sebe...
Krim własnoji swobody nam bilsze niczoho ne treba.
Zasjaje misjac wnoczi harno i barwysto.
Jak czudowo pid weczir wyjty do morja,
Podywytysja na cju prekrasnu pryrodu...
Takoho mista szcze nide ne buło j nemaje.
Toż razom zaspiwajmo!
Pryspiw