Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Na staromu tartaku dawno roboty nemaje,
Ałe muzyka sjudy zaraz ljudej ponazbyraje!
Prychodjat chłopci, prychodjat diwczata,
Prychodjat tilky ti, chto ljubyt tancjuwaty.
Jizdec na dyskach nakrutyw patefon,
Majster ceremonij wereszczyt u mikrofon.
Błymnuło switło i basowa diżka
Hupnuła huczno – zatremtiły niżky!
Na wchodi pracjuje kontrol obłyczczja,
Bo dżendżykiw ta żużykiw sjudy nichto ne kłycze.
Jak majesz lituncja – sprjamuj smiływo nohu
Abo u pozachołod, abo na tancpidłohu.
Aż os poczałasja bytwa Bi-chłopciw,
Bi-chłopci iz sebe wdajut neznajomciw.
Taki wże wykrutasy wyrobljajut, pohanci!
I teper kożne tiło tancjuje łamani tanci!
Pryspiw:
Pokładit swoji ruky w powitrja!
Łjapajte swoji ruky!
Pokażit meni swoji oczi!
Dajte meni swij hołos!
Rozlitajutsja kinciwky na wsi storony switu,
Ałe szczo kudy łetiło – nemożływo zrozumity.
Krutytsja, wertytsja, chocze upasty,
Ałe nichto nikoho czomus ne chocze wkrasty!
Ne chocze – bo zaraz usim ne do coho!
Adże potribno, jak slid, ponatyraty pidłohu
Swojimy sztancjamy, koftynamy, kapcjamy.
Nater – znaczyt możesz zajmatysja tancjamy!
Ta ja ne tancjuju, chocz muzyka hraje,
Bo tak tancjuwaty w mene wminnja nemaje.
Ja rota rozzjawlju ta wytriszczu oczi –
Stoju ta dywljusja, jak tancjujut ochoczi.
Bi-chłopci strybajut, bi-chłopci krużljajut
I znow wykrutasy swoji wyrobljajut.
A ti, szczo stojat, – ti, probaczte, zasłanci!
Bo teper kożne tiło tancjuje łamani tanci!
Pryspiw