Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Oczyma ty skazaw meni: ljublju.
Dusza składała swij tjażkyj ekzamen.
Mow tychyj dzwin hirskoho krysztalju,
Neskazane łyszyłos neskazannym.
Switały noczi j weczoriły dni.
Ne raz chytnuła dolja terezamy.
Słowa jak sonce schodyły w meni.
Neskazane łyszyłos neskazannym.
Żyttja iszło, mynuło toj peron.
Hukała tysza ruporom wokzalnym.
Bahato sliw napysano perom.
Neskazane łyszyłos neskazannym.