Większa czcionka | Mniejsza czcionka
W dni, prożyti peczalno i prosto,
Wse buło jak nezajmanyj snih.
Temnookym czudesnym hostem
Ja czekała tebe z dorih.
Temnookym czudesnym hostem
Ja czekała tebe z dorih.
Zabarywsja, pryjszow neskoro.
Marnuwała ja dni w żalju.
I w nedobru dlja sercja poru
Ja skazała komus: – Łjublju.
A buwaje – spynjus na misci,
Prostjahaju ruky bez sliw,
Niby żdu czudesnoji wisti
Z newidomych nikomu krajiw...
Je u sercja taka pokuta –
Zabuwaty skorisze zło,
Aniż te, szczo musiło buty
I czoho w żytti ne buło.