Większa czcionka | Mniejsza czcionka
U dowhij rozłuci, w dałekij dorozi
Zawżdy odynoko i sumno meni,
Wrywajetsja spohad w nesterpnij trywozi
Szczob serce pałało, szczob serce pałało w junackim wohni.
Ty marewom budesz zawżdy, budesz zawżdy newidstupno trywohy bołem.
Twij błysk oczej żywe w meni,
Jak w dałyni żywut wohni, szczo ty do nych idesz wes wik
Żyttja bezmeżno dowhym połem, hodynam zahubywszy lik.
Prychodyt do mene neżdana i żdana
Kochana zabuta, u switi odna, –
A może, ce mrija, tremka i neznana,
A może, ce wiczno, a może, ce wiczno zełena wesna.