Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Jak iszła ja opiwnoczi
Ponad tychoju wodoju,
Zaczerpnuła w ruky sribło
Te, szczo misjac tam załyszyw,
I zrobyła z ńoho persteń...
A jak sonce prywitało
Mene wranci w czystim poli,
Ja znajszła winok z barwinku,
Nedopłetenyj uczora,
I zrobyła z ńoho persteń.
Pryspiw:
Dwa persteni – to dlja tebe,
Wybyraj że, ljubyj.
Dwa persteni – to twij usmich,
A twij usmich – moja zhuba.
Dwa persteni, dnja i noczi,
Ty wizmy z soboju.
Jak znajty mene zachoczesz,
Kyń jich wranci za wodoju.
Znowu osiń nam prynosyt
W złotych kronach neba prosyń, –
Zływa dywnych barw dowkoła
I witriw wiołonczeli.
Ne sumuj za wesnotrawnem.
Bo ż mełodiju zabutu
Dwa persteni nahadajut,
Nahadajut, jak zabudesz,
Ne znajdesz i ne poljubysz.
Ne sumuj za wesnotrawnem.
Pryspiw