Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Zasnuły malwy koło chaty,
Jich misjac wyjszow kołychaty.
I tilky maty ne zasne,
Maty ne zasne, –
Żde wona mene.
Pryspiw:
O, mamo ridna, ty mene ne żdy,
Meni w nasz dim nikoły ne pryjty.
Z mojoho sercja malwa prorosła
I krow’ju zacwiła.
Ne płacz, ne płacz, bo ty wże ne odna,
Bahato malw nasijała wijna.
Wony szepoczut dlja tebe woseny:
"Zasny, zasny, zasny, zasny..."
U materiw je ljubi dity,
A u mojeji – tilky kwity.
Samotni kwity pid wiknom,
Kwity pid wiknom
Zasnuły wże dawno.
Pryspiw
Jak sonce zijde – wyjdy na porih,
I ljudy schyljatsja tobi do nih.
Projdysja połem – malwy bujnych łuk
Torknutsja twojich ruk.
Żyttja – jak pisnja, szczo ne widdzwenyt.
Ja w malwi znow dlja tebe budu żyt.
Jakszczo ż ja łasku ne wstyhła prynesty –
Prosty, prosty, prosty, prosty.
Bałada pro malwy
Misjac i nicz
Naj bude doszcz
Poszepky