Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Popłacz meni, Riczko...
Rozkaży pro dni czasiw pradawnich.
Te, szczo baczyła za dawnich-dawen,
Poszepky perekaży u krapljach.
Chwyljamy nesy u nebuttja
Widhołosy bytw,
De brat mecza pidnjaw na brata.
Tecziji żurczannjam hołosy:
"Zrada!"
Chto zhańbyw im’ja swojich Didiw?!
Chto zanapastyw Pradawnju Wiru?!
Chto widdaw u łapy worohiw
Słow’jansku zemlju?!
"Wołodymyr!"
"Żaljuhidnyj naszczadok Wełykoho
Knjazja Swjatosława syn nikczemnyj –
Bratowbywcja j zradnyk Wiry,
"swjatym" za zradu nareczenyj."
Na swjaszczennij zemli
Buduwaw chto cerkwy?
"Trjasłosja wid żachu todi ce stado,
Koły prybywaw swoho szczyta
Knjaz Swjatosław na Worotach Carhrada!"
Ynej krowy
Ridnyj kraj
Hde uwekoweczen bił myr y pokoj
Hromu pałyci korjawi
Popłacz meni, Riczko... (zrada Knjazja Wołodymyra)
Prydanyj beskonecznij put