Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Wije dym... Struny derew czipljaje...
Samotnim stohonom widhuknetsja,
Ta stychne.
Chto znaje?..
Czy ne zhasne połum’ja, szczo w iskrach
Wże łedwe dychaje żyttjam?
Czy ne naprasne ce buttja?
Chto wołodije znannjam?
Kudy chowajutsja tini
Wid speky pid moncem paljuczym?
Za kym płaczut doszczi?
Pro szczo mowczat skeli ta kruczi?
Szczo szepocze witer trawam,
Skydajuczy jich sribni rosy?
De narodżeni snih ta błyskawky?
Bahato zorej u neba, – ta czy dosyt?!
Dym ce kazaw, ta czy słuchaw chto?!
Widpowidaw, chocza j ne pytały joho...
Sam sobi wse spiwaw pid stohin hiłlja...
Chmary słuchały ta czuła Matir-Zemlja.