Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Pryspiw:
Łwiw – misto doszcziw,
Łwiw – misto mojich sniw:
Zapach kaw’jareń,
Brukiwky doszczowyj błysk.
Łwiw – zamok na hori,
Łwiw – niczniji wohni,
Spljaczi łewy,
Ta zatyszok starych wułyc.
Zachidna stołycja naszoji Derżawy
Zapytajte nas: "Jak sprawy?",
A my Wam Wysokyj Zamok stojit,
Otże, czudowa cja myt,
Bo wse jak ranisze – niczoho ne minjajetsja
Misto takym samym załyszajetsja.
Simsotriczna istorija,
Karpatska terytorija,
Ce moje misto – Łwiw,
I ne potribno tut sliw
Tut sami poczuttja
Ce znajesz ty, ce znaju ja
I wsi, chto ris z namy,
Chto huljaw pid doszczamy,
Chto braw sobi kawu
Sidaw do tebe na ławu,
Szczob skazaty wse i odnoczasno niczoho.
Tak, ce zwyczna rozmowa
Dlja nas – lwiw’jan,
Dlja paniw ta dam,
Dlja tych, chto z mistom jak odne ciłe,
Dlja tych, komu futboł – zełene, biłe.
Tak bude zawżdy,
ne zmożu skazaty "Ni"
Na zapytannja "Ty ljubysz doszczi?",
Bo ce je stan mojeji duszi.
Pryspiw
Odne słowo – Łwiw.
Zachidna stołycja naszoji Derżawy.
My zrostały z neju, wona zrostała z namy.
I nawit czasom zdajetsja,
szczo bez coho mista serce wże ne b’jetsja.
Kożna wułycja – ce kutoczok mojeji duszi.
Jich nastilky bahato, szczo w nij można zabłukaty.
Pro ce misto poety składajut wirszi.
I ne darma – tut je pro szczo składaty.
Odne słowo – Łwiw.
Misto carskych zwiriw,
Misto knjażoji krasy.
Widczujte jiji w pownij miri.
My wam predstawljajemo perłynu Ukrajiny.
Ce nasze misto: budiwli, parky j stiny.
Ce wse ridne z dytynstwa, i znajome usim.
Ce nasze misto, i ce nasz dim.
Otże pisnja kinczajetsja, tilky dekilka sliw,
I my z wamy proszczajemos, załyszajetsja Łwiw.
Pryspiw (2)