Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Zaskrypljat pojizdy iz wokzaliw zapłakanych,
Z manuskryptu nebes obirwetsja peczat.
Doky witer żene snihuriw pereljakanych,
Doty z sribnych storicz, naszi kedry mowczat.
A dorohy, dorohy skorjajutsja doroho,
Może je des kotras, bez rozłuk, bez rozłuk.
Chaj zastyhne na skli wicznyj pomach – do skoroho,
I metnetsja zemlja pid kołesowyj stuk.
I koły wyszyna żurawłynymy kłynamy,
Wpersze skotytsja wnyz na łetjuczi kuszczi.
Tycho stanesz doszczem i zapachnesz kałynamy,
I pidesz zwidtilja, tak, jak chodjat doszczi.
A dorohy, dorohy skorjajutsja doroho,
Może je des kotras, bez rozłuk, bez rozłuk.
Chaj zastyhne na skli wicznyj pomach – do skoroho,
I metnetsja zemlja pid kołesowyj stuk.
A dorohy, dorohy skorjajutsja doroho,
Może je des kotras, bez rozłuk, bez rozłuk.
Chaj zastyhne na skli wicznyj pomach – do skoroho,
I metnetsja zemlja pid kołesowyj stuk.