Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Pane hospodarju, wstawaj z posteli!
Pryspiw:
Oj daj, Boże!
Wstawaj z posteli, odczynjaj dweri!
Rozstawljaj stoły wse tysowiji,
Steły skatertky wse krupowiji,
Kłady kałaczi z jaroji pszenyci.
Budjat że tebe aż troje hostej:
Szczo perszyj hosto – jasen misjacju,
A druhyj hosto – krasne soneczko,
A tretij hosto – droben doszczyku.
Czym sja pochwałysz, jasen misjacju?
– Oj jak ja zijdu koło piwnoczi,
To zradujetsja wwes zwir u lisi.
Czumak u dorozi, chudoba w wozi,
Chudoba w wozi i ryba w wodi.
– Czym sja pochwałysz, krasne soneczko?
– Oj jak zijdu w nedilju rano,
Zadzwonjat w cerkwach, w cerkwach, kostołach.
Czym sja pochwałysz, droben doszczyku?
– Oj jak ja wpadu tryczi u maju,
To zradujetsja żyto, pszenycja,
Żyto, pszenycja j wsjaka pasznycja.
A za cym słowom to buwaj zdorow,
Ta ne sam z soboju, z ditmy, żonoju,
Z ditmy, żonoju ta z czeljadkoju,
Ta z czeljadkoju i z chudibkoju.
Dożdały cych swjat, swjatkujte zdorowi.