Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Stare misto, bruk błystyt pid nohamy
Namystom zirky rozkynułys w nebi
I łystja szepocze meni: "De idesz, de idesz?"
Ja krokuju, na rantku z toboju idu
Ja myłujus pryrodoju, harno tak tut
Aż dusza iz hrudej rwetsja des do nebes
Pryspiw:
Serce b’jetsja szwydko łyszeń ty des błyzko
Ce nebesne poczuttja
Dotyk ruk tajemnyj, niżnych ust tepło wzajemne
Ja w połoni twojemu, a ty – moja
Za chwyłynu, za myt ja pobaczu tebe
I nawkoło use nemow rozcwite
Zapałaje u hrudjach małeseńkyj wohnyk kochannja
Poczuttja, jake ty darujesz meni,
Wono bilsze za nebo, niżnisze za switło
Des na zemli wono zwetsja ljubow
Pryspiw