Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Pid wysznewym tychim litnim sadom,
De p’janyt buzku pachuczyj cwit,
De zwysajut hrona, hrona wynohradu,
Tam krynycja mamyna stojit.
Mow żyttja, krynycja ta hłyboka,
Nacze swidok tychyj mowczaznyj,
W nij use spłełosja: j radoszczi, j nespokij,
I moho dytynstwa swit jasnyj.
I szczoraz, koły idu dodomu,
Czy z poroha ridnoho idu,
Baczu ja zawżdy z dytynstwa tu znajomu
Mamynu krynycju u sadu.