Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Szałandi połnie kefały
W Odessu Kostja prywodył
Y wse byndjużnyky wstawały,
Kohda w pywnuju on wchodył.
Syneet more za bulwarom,
Kasztan nad horodom cwetёt.
Y Konstantyn berёt hytaru,
Y tychym hołosom poёt.
Pryspiw:
Ja wam ne skażu za wsju Odessu,
Wsja Odessa oczeń wełyka,
No y Mołdawanka y Peresip
Obożajut Kostju-morjaka.
No y Mołdawanka y Peresip
Obożajut Kostju-morjaka.
Ribaczka Sonja kak-to w mae,
Naprawyw k berehu barkas,
Emu skazała: "Wse was znajut,
No ja was wyżu w perwij raz".
W otwet, otkriw "Kazbeka" paczku,
Otwetył Kostja s chołodkom:
"Wi ynteresnaja czudaczka,
No deło, wydyte ły, w tom..."
Pryspiw
Fontan czerёmuchoj pokriłsja
Bulwar Francuzskyj wes w cwetu.
"Nasz Kostja, każetsja, wljubyłsja!" –
Kryczały hruzczyky w portu.
Ob эtoj nowosty nedelju
Wezde szumeły ribaky,
Na swadbu hruzczyky nadeły
So strasznim skrypom baszmaky.
Pryspiw (2)
Ja wam ne skażu za wsju Odessu,
Wsja Odessa oczeń wełyka,
Deń y nocz huljała wsja Peresip
Na wesёłoj swadbe morjaka.
Deń y nocz huljała wsja Peresip
Na wesёłoj swadbe morjaka.
Deń y nocz huljała wsja Peresip
Na wesёłoj swadbe morjaka.