Większa czcionka | Mniejsza czcionka
W bezsonnja kawy ja nallju,
Chocz nicz zijszła wże do kimnaty,
Bojusja wymowyt "ljublju",
Szczob toho słowa ne zljakaty.
Ce wik żyttja czy poczuttja,
Riznyci w cych słowach czymało.
Ja sercem szcze ne proczytaw,
Szczo pohljadom ty napysała.
Pryspiw:
Szcze ne ljubow, ałe use ż
W duszi tak sołodko i switło.
Jakas projasnena bezmeż
Napownyła wesnjane tiło.
Nemow swiczus bilja wikna
I hriju mriju karooku,
Szcze ne ljubow, ałe wona
Uże zdajetsja za piwkroku.
Omanływa buwaje myt,
Słowa buwajut wypadkowi,
Ałe jak błahodatno żyt
Swjatym peredczuttjam ljubowi.
Tomu maljuju krow
I ty na foni syńoho tumanu,
I znow zowu tebe do mrij –
Napiwczużu, napiwkochanu.
Pryspiw (2)