Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Znow nadi mnoju wyrostaje sonm.
Win jak sobor. U ńomu ja szczotyżnja
Moljus, i ty z’jawljajeszsja, Wsewysznja,
Koły wibruje prostir w unison
Z sercebyttjam i temrjawa kołysznja
Styskaje podych, i sered kołon
Krychkoji tyszi b’je u kamerton.
Terpke bażannja! – smak daruje wysznja.
Ja prahnu pociłunku, ja tebe
Zi snu wywodżu, juna nareczena.
Nas ohortaje sjajwo hołube
I opuskaje teczija zełena.
Torkannja ust, ljakływe i słabe
Wplitajetsja w maljunok hobełena.