Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Nichto ne znaje, kudy i zwidky.
Nichto ne znaje, czomu j nawiszczo.
A deń mynaje zanadto szwydko.
I my na nicz znowu stały błyżcze.
Nichto ne znaje, czomu j nawiszczo.
Nichto ne skaże, szczo my ne znały,
Jak nebezpeczni darunky neba.
Nichto ne dumaw, szczo wsi wokzały
Mene zachoczut wezty wid tebe.
A ja kryczała: "Todi ne treba!"
Pryspiw:
Jakszczo anheły wmijut czekaty,
Ty – anheł... Anheł...
Jakszczo wmijut wony wybaczaty,
Ty – anheł... Anheł...
Jakszczo anheły wmijut radity,
Ty – anheł... Anheł...
Jakszczo anheły wmijut ljubyty,
Ty – anheł... Anheł...
Ty – anheł...
Ja zabyrała kljuczi wid raju.
Ja i znykała, i powertałas.
A szczo szukała, sama i ne znaju.
A szczo znajszła, to meni zostałos.
Z toboju, janhoł, ja załyszajus.
Pryspiw
Anhełam tak ważko w switi.
Anheły – wony, jak dity.
Anhełom ty możesz buty,
Tilky b znow tebe widczuty.
Pryspiw
Ty – anheł...
Ty – anheł...
Ty – anheł...
Ty – anheł...
Ty – anheł...
Anheł...