Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ty skazała, szczo kochała, ałe ce buło dawno.
Swoji mriji widpuskała u rozczynene wikno.
Ty ljahała spaty, w sutinkach kimnaty,
Wże komus ne buło szczo kazaty.
Ty swoje, szczo ty ljubyła, ty kudys, czomus podiła.
Ne znajszła i ne zhubyła, prosto wtratyła joho.
Dni i noczi prołetiły, prosto mriji postariły.
A wże i ne ważływo, "Chto?" j "Koho?"
Pryspiw:
Łystja padaje, padaje, szczos meni nahaduje,
A ja sobi pryhaduju, – tebe...
Łystopadamy, padaje, krużljaje łystopadamy,
i wże dawno ne para my... Ty de?
Ci bezdonni syni oczi i chołodni, dowhi noczi.
Strachom zaworożujut tebe.
A ty maljujesz na paperi, jak win zajde w twoji dweri.
I tebe w samotnosti wkrade.
Pryspiw