Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ja syżu w swoej komnate, łampa horyt.
Za moym oknom – dożd, on tak bёt po krisze.
Otbywaet rytmi, czto swodjat s uma.
Ja tak choczu wijty no dwer zakrita.
Za moej stenoj płaczut sosedy.
Płaczut, kryczat, czto Tebja net na swete.
Ja wzłomaju zamky, oczeń skoro wzłomaju.
Ja ym wsem raskażu, czto ja Tebja znaju!
Zwёzdi y nebo pojut o Tebe, mecztaju,
Boh moj Toboj ja żywu.
Zwёzdi y nebo pojut o Tebe, mecztaju,
Boh moj Tebja ja ljublju!
Ja ne odyn, kto żywёt. Ne odyn, tot kto diszyt.
Ne odyn kto spasёn ljubowju s nebes.
Ja naszёł swoj dom.
Ja nazwał eho zwёzdi y nebo.