Ta ne odnakowo meni,
Jak Ukrajinu zliji ljude
Pryspljat, łukawi...
T. Szewczenko
Koły sered bezmiru dniw
prychodyt sprokwoła otoj
odyn –
Ty spysz...
Koły na batkiwskych horbach
syny wyjiżdżajut z pochmiłlja
w raj,
Ty spysz...
Koły błudni dity twoji
z dałekych switiw powertajut
domiw,
Ty spysz...
Koły na ostannich łystkach,
załyszenych osinnju nam,
łysz strach,
Ty spysz...
Zasny, szczob ne baczyty krowi,
połamanych dol, roztroszczenych chrebtiw.
Na pidstupach woli, pirnajesz powoli
miż czerwiw, jaki koposzatsja w łajni,
o ni, spy...
Koły sered bezmiru dniw
prychodyt sprokwoła otoj
odyn –
Ty spysz...
Koły na ostannich łystkach,
załyszenych osinnju nam,
łysz strach,
Ty spysz...