Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ty meni howoryw: "Sonce rano wstaje,
Szcze chwyłynu z toboju pobuty tak choczu".
Ty meni howoryw: "Wse, szczo maju – twoje",
I ja wiryła w żarty twoji tak ochocze.
Pryspiw:
Szczo z namy stałos? Szczo z namy stałos?
Nasze kochannja, jak łystja, ziw’jało.
Szczo z namy bude? Szczo z namy bude?
Nasza doroha – doroha w nikudy.
Ja kazała sobi: "Win – najkraszczyj. Win – mij",
I, zdawałosja, szczastja moje bude wicznym.
Duże ważko teper załyszatys odnij.
Ja pytaju odne, ja pytaju: "Nawiszczo?"
Pryspiw
Podarunkiw na zhadku tak mało buło,
Załyszaju w sobi szepit morja i neba,
Pam’jataju dołoń twojich niżnych tepło
I niczoho, powir, meni bilsze ne treba.
Pryspiw
Szczo z namy stałos? Szczo z namy stałos?
Szczo z namy bude? Szczo z namy bude?
Hodi wże
Ja rozkażu
Pislja kochannja
Nicz jak nicz
Paramy
Bożewilna
Nowa
Doroha w nikudy
Ty-mij
Choczu