Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Tebe sławlju i ciłuju
Chocz ty j prosławłene dawno
Dobrych sliw buket daruju
Powir, ne zipsuju tym smaku twoho
Stane dobrym złyj polityk
I prostyj staryj ałkasz
Wsim ty radist dasz
Nadiływ tebe Boh czudom
Nedokazanym nide
Soncja promiń ty wbyrajesz
Aż w oczach błysk widdaje
Stane fokus kosookym
Wid zachłannoho pyttja
I w ljubowi ty swynja
Pryspiw:
O, nebo, my p’jemo twoju krow
Szczoby wsim, i wam toho że,
P’jemo za swjatu ljubow
O, sonce, prominnjam zemlju obijmy
Hrona opłody
Prozrinnja w serci załyszy
Budmo, hej!
O, wyno, swjate pryczastja
Nadbohema wsich wikiw
Ty wid horja, ty dlja szczastja
Duszi z’jednujesz bez sliw
Wid narodżennja do smerti
Zawżdy z namy i bez nas
Kożen czas
Pryspiw
O... tebe ja sławlju i ciłuju...
Tebe ja sławlju i ciłuju...
Tebe sławlju i ciłuju...