Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Je profesija taka
Nespokijna i ważka –
Zustriczaty deń nowyj
Na witru nowych podij.
Szczob składałysja w rjadky
Swiżi wrażennja j dumky
Szczob witry nowych idej
Dolitały do ljudej.
Pryspiw:
Żurnalisty,
Żurnalisty,
Ne dlja was winky ternysti,
Chaj słowa cwitut, jak maky na wustach!
Żurnalisty,
Żurnalisty,
Chaj nadiji waszi czysti
Was wedut po wsich dorohach i switach.
Wy sohodni, jak w boju,
Na peredńomu kraju,
I bezżalisno-brudna
Proty was ide wijna.
W comu wychori bidy
Obrywajutsja slidy,
Ałe duszi i sercja
Wirni prawdi do kincja.
Pryspiw
Łynut budni i swjata –
Dni składajutsja w lita,
W knyzi wicznoho buttja
Waszych sliw sercebyttja.
Je profesija taka
Nespokijna i ważka –
Zustriczaty deń nowyj
W wyri faktiw i podij.