Większa czcionka | Mniejsza czcionka
U rodowomu zamku,
Des miż zemłeju j nebom,
Z chmaramy naodynci,
Z zorjamy na samoti,
Żyw odynokyj hercoh –
Hercoh Wełyke Serce,
Toj, szczo pryswjaczuwaw wirszi
Żinci, najkraszczij w żytti.
Żinku swojeji mriji
Win maljuwaw w ujawi
Switłymy farbamy lita, oseni i wesny.
Hercoh Wełyke Serce,
Skupanyj dołeju w sławi,
Tak i ne zmih zustrity
Tu, szczo benteżyt sny.
Jakos na poljuwanni
Hercoh Wełyke Serce
W pastku zahnaw umiło
Hordu i niżnu łań.
Oczi tijeji łani,
Naczi jasni ozercja,
Tycho joho błahały:
"Wbyj, ałe ne porań!"
Hercoh Wełyke Serce
Wychopyw łuk i striły,
Hercoh u hrudy ciływ,
Szczob ne zawdaty muk.
Ałe, Swjataja Diwo,
Stałosja dywne-dywo,
Zbroja joho krasywa
Wypała z dużych ruk...
...Hercoh Wełyke Serce
Tycho moływsja Bohu
I tamuwaw trywohu,
I ne chotiw smertej.
Hercoh Wełyke Serce
Prosto ne znaw do toho,
Szczo na zemli buwajut
Łani z oczyma ljudej.
Mandriwnyj żurawel
Druzi moji
Hercoh Wełyke Serce
Эta żenszczyna
Szcze odyn-jedynyj raz
Matinka-wowczycja
Kljuczi wid raju
Pojizd Kyjiw-Budapeszt
Ne zaszkod
Znimy fotohraf nas
Pryswjata batkam
Do pobaczennja, kaczky!
Hytara, kak żenszczyna
Sczastływie czasow ne nabljudajut
Dwa ptachy
Dwa bokała
Muzyka