Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Wertaje z spohadu w junaczi roky,
Dodomu steżeczka wede sama.
Aż do chatyny, aż do diwczyny,
De tam jiji dawno, dawno nema.
Pryspiw:
A maky, maky, czerwoni maky
Cwitut u poli aż do seła.
Zrywaw ja maky i tycho płakaw,
Wona ż mojeju kołys buła.
Zhadaw jiji diwocze klitczate płattja,
Diwczynu sonce-nicz i nicz z-pid briw.
Horiw u hrudjach mojich wohoń bahattja
A w tim bahatti bil, mij bil horiw.
Pryspiw
Ta ptach dałekyj toj zabraw, zabraw nazawżdy
Moju diwczynu u tiń, u tiń kryła.
Wona ne werne znow do sercja moho,
Ni do chatyny ne, ne do seła. (ost 2 rjadky – 2)
Pryspiw
Niczeńka-cyhanka
Oj tam na hori
Maky czerwoni
Łjuby
Ne powernetsja persza ljubow
Sydżu ja kraj wikoneczka
W nedilju poraneńko
Czom ty ne pryjszow?
Wże sonce nyzeńko
Nese Halja wodu
Bodaj sja kohut znudyw
Posyłała mene maty
Tysza nawkruhy
Ty skaży, promow
Misjac i zirońky
Oj u haju, pry Dunaju
Oj pid wyszneju