Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Iz-za hory-hory da j bujnyj witer wije...
Oj tam udowońka da j pszenyczeńku sije.
Sije wona sije, da j stała wołoczyty,
A zawołoczywszy stała w Boha prosyty:
– Oj urody, Boże, da j pszenyczeńku jaru
Na wdowynych da j małych ditok, szcze j na ljudskuju sławu!
A szcze ta wdowońka da j dodomu ne dijszła,
A wże każut ljudy, szczo pszenyczeńka zijszła!
A szcze ta wdowońka ta j na ławku ne siła,
A wże każut ljudy, szczo pszenycja pospiła!
Wylitała hałka
Bez tuczi, bez hromu
Oj wczora ja buw wipiwszyj
Oj tam iz-za hory
Oj da ponad Dunaj
Ty diwczyno nezamużnja
Czornomorec
Da powij, witer
Horiłoczku p’ju, p’ju
Kopaw, kopaw krynyczeńku
Da j rozkopaju ja horu
Oj hore tij czajci
Hrecznaja panna
Jakimenko
Na horodi werba rjasna
Iz-za hory-hory
Oj od Kyjewa do seła
Oj pid werboju