Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ty diwczyna nezamużnja,
Ne wljubljajsja w dworjanyna, bo ne można.
Bo dworjanyn pizno chodyt,
Ne odnuju czornjawuju z uma zwodyt.
Zow’jiw z uma szcze j z rozuma,
Zostawajsja, diwczynońko, teper sama.
Rozcwiłasja kwitoczkamy.
Ne sama ja zostałasja, z ditoczkamy.
Oj u łuzi na duboczku
Kołychała diwczynońka syna j doczku.
Kołychała, szcze j pytała,
Oj czoho ż ja otcja j neńku ne słuchała?!
Otcja-neńku, swoho rodu,
A teper że meni, diwci, chocz u wodu...
Wylitała hałka
Bez tuczi, bez hromu
Oj wczora ja buw wipiwszyj
Oj tam iz-za hory
Oj da ponad Dunaj
Ty diwczyno nezamużnja
Czornomorec
Da powij, witer
Horiłoczku p’ju, p’ju
Kopaw, kopaw krynyczeńku
Da j rozkopaju ja horu
Oj hore tij czajci
Hrecznaja panna
Jakimenko
Na horodi werba rjasna
Iz-za hory-hory
Oj od Kyjewa do seła
Oj pid werboju