Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Wylitała hałka z hłybokoho jarka,
Ta j siła na sosni na hiłci rozkosznij.
Oj ne chyłys hiłko, bo tak meni hirko,
Ne chyłys nad wodu, hore żyt bez rodu.
A u mene rodu – dwa bratiky zrodu,
Da j ti prybuwajut desjatoho hodu.
Oj pryjidte, brattja, w nediłeńku wranci,
Postawlju horiłky w hrachwyni j u czarci.
Czohos meni, brattja, horiłka ne p’jetsja,
Koło moho sercja mow hadyna w’jetsja.
Wylitała hałka
Bez tuczi, bez hromu
Oj wczora ja buw wipiwszyj
Oj tam iz-za hory
Oj da ponad Dunaj
Ty diwczyno nezamużnja
Czornomorec
Da powij, witer
Horiłoczku p’ju, p’ju
Kopaw, kopaw krynyczeńku
Da j rozkopaju ja horu
Oj hore tij czajci
Hrecznaja panna
Jakimenko
Na horodi werba rjasna
Iz-za hory-hory
Oj od Kyjewa do seła
Oj pid werboju