Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Od ljubowi od wełykoji,
Szczo kochanyj roztoptaw,
Stała diwczyna osykoju
Miż hłybokych synich traw.
I
Ne zojknuła, ne skryknuła,
Jak rubały w połynach.
Majster dumaw – robyt skrypku win.
Win jij hrudy roztynaw.
Pryspiw:
Ty ne skrypka – ty dolja,
Slozy strun zołoti.
Ty ne skrypka, ty – wolja,
Ty jedyna w żytti.
II
I zwidtodi neprykajana,
Od seła i do seła,
Skrypka, pam’jattju pokarana,
Po wesiłljach med pyła.
I, buwało, upywałasja,
Widkrywała wsim żurbu.
I litała – wyrywałasja
Nacze widma u hrobu.
Pryspiw
III
A u poli zapiwnicznomu,
Naodynci, w tyszyni
Skrypałewi dywo-diwczyna
Tancjuwała na struni.
Win zoreju, każut, miczenyj,
Mow Hospod – żebrak, na żal...
Oj, zi skrypkoju powinczanyj
Żyw dowiku toj skrypal...