Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Win z’jawywsja jak wsi my w hodynu łychu
Buw iz czerni i hrafom ne staw
Baczyw hore i szczastja, i wolju j połon
I żorstokist sudiw widczuwaw
Baczyw win, szczo nawkoło sucilnyj porok
Znaw, jak ważko czasom wyżywat
Tam de wsi i czyny, i zakonu kistjak,
Dlja tebe, jakszczo budesz mowczat
Pryspiw:
I poeta słowa weły sotni ljudej,
Koły ne buło jim szczo hubyt
I skydały wony wraz swojich koroliw,
Szczoby wilno mohły my czynyt
Tak w bezsonnuju nicz znowu dumaw poet,
Znowu pławyw wirszi w syzyj dym,
Win pysaw, a w joho hołowi mow tenet,
Wołosok stanowywsja sywym
Baczyw win jak czyny, wsi do włady idut
Wse bezcilno, ideja pusta
I bażannja odne łysz zakinczyty put
Widczuwała hołodna dusza
Pryspiw