Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ja bił w kromesznoj, żutkoj tme
W tjurme, na płache y w ohne
Wrahy połzły so wsech storon
Ym ymja biło – Łehyon
Y bił prykowan ja k skałe,
Kak kara strasznaja s nebes
Y deń, y nocz terzał menja
Oreł prokljatij, a zmeja –
Płewała jadom mne w hłaza
Kryczał, stonał y płakał ja
Poznał stradanyja społna,
No ne bił słomłen do konca
Wed daże bohy w hłubyne,
Bojałys płameny wo mne...
Ja bił prowydcem, no słepim
Prorokom bił, no bił nemim
Nes ljudjam ystyni ohoń
Naruszyw zapowed bohow
Sam Bohom bił, no wopreky
Wsemu poszeł protyw sudbi