Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Nespesza szeł po ułyce w deń nepohożyj
Złoj, newisokyj, nebrytij prochożyj
Płeczy opuszczeni, hłazky horjat...
Wse duraky – odyn tolko umnij
Wse podłeci – odyn łysz choroszyj
Ja
Wdruh wydyt znakomie łyca naprotyw
Emu predłożyły – on bił neprotyw
Y posłe tretej stało swetłej
Wsё choroszo y sołniszko swetyt
Pust dałeko, tam, za tuczamy hde-to
Y stał ne chołodnim, a łaskowim weter
Y ne wrahy a druzja wse na swete
Y potepłeło u neho na dusze
A czto, dlja sczastja, mnoho ły nado
Ti łysz rassłabsja y ohljadys wokruh
Łjubaja mełocz możet obradowat
Rassłabsja y ułibnys
Nespesza szeł po ułyce w deń nepohożyj
Wesełij, nemnoho poddatij prochożyj
Płeczy rasprawłeni, hłazky błestjat...
Kochana
Znowu zyma
Na czużyni
S-neżnij weter
Prochożyj
Rok-n-roł