Większa czcionka | Mniejsza czcionka
W obijmach noczi serce ne spyt
Wona tak chocze, wona tremtyt
Ja pociłunkom jiji zapalju
Ja wże w połoni, ja wże ljublju
Prosto odna korołewa noczi
Ty, tak bażajesz wysoty,
Nacze zirka swity
Pałajut oczi marewom sniw,
Wona szepocze niżnistju sliw
Za horyzontom mrij i bażań
Mojeju najdorożczoju stań
Prysmak sołodkyj na hubach
Ja widczuwaw.
Ja tobi wseswit podaruwaw