Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Bud łaska, dajte jisty, pustit na snidanok,
Ja wywczu po-anhlijsky na pro wsjak wypadok
Pokraszczennja żyttja dołomało dach,
W krajini kozakiw szczos dawno ne tak.
Tut s hołymy rukamy jdut na awtomaty,
Żyttja za ridnu zemlju hotowi widdaty,
Ałe na misci hetmana kożen raz
Raptowo opynjajetsja ***.
A szcze tut ni sekundy ne możut buty
Bez p’jatysta widbirnych werchownych trutniw.
Ni-ni, wony ne z Marsu – wony swoji,
Sydjat bilja korytcja jidjat nuli.
Pryspiw:
I my hrijemo jarmo, my hrijemo jarmo.
Wsi my hrijemo jarmo, my hrijemo jarmo.
Niby w naszij storoni ta ne w naszomu kino
Hrijem szyjamy jarom, my hrijemo jarmo. (wes kupłet – 2)
Trymajsja ridnyj kraj,
Pyszajsja i czekaj –
Prydut twoji czasy,
Poterpy.
A na trybunach u modi wyszywanky,
U nych pany litajut w szwejcarski banky.
Ne treba zahljadaty do pana w rot –
Jomu tut można wse, win że patriot.
Jak by znajty nowoho, nu, zowsim swjatoho –
Oto b my zażyły – ne czekały b nikoho,
Ałe usi swityła polityky
Uże piszły w taksysty i dwirnyky.
Pryspiw