Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Simdesjata nicz toji oseni
Wbyła wsi moji sercewi pryncypy,
Pidnjała z zemli nohy wtomłeni
I do neji, do neji mahnitamy.
A jiji ljubow – to wona j wona,
Dwi wenery z rożewymy mitkamy
I zaw’jazani, jak odna j odna
Tiła tepłoho nytkamy, nytkamy.
Simdesjatyj doszcz toji wułyci
Zmyw usi moji duszewni prawyła.
Ja ukraw jiji, wse widbułosja
I daremno kapkaniw nastawyła.
Ja pokażu jij, de cwite ljubow,
Jak wikamy tworyły nowe żyttja,
Ałe prawda cja nakrywaje znow:
Ne moja, ne moja, wona ne moja.
Pryspiw:
Pljus ne wire w minus, protyłeżnist ne zakon,
De rożewi diwy łyżut cukor zaboron.
Załywaje stiny dykym medom i wynom,
De rożewi diwy łyżut cukor.
Simdesjatyj łyst toji powisti
Biłym, biłym łyszywsja, nezajmanym,
Tilky krapljamy mojeji sowisti
I snihamy iljuzij zawałenyj.
Pryspiw
Załywaje stiny dykym medom i wynom,
De rożewi diwy łyżut cukor.