Większa czcionka | Mniejsza czcionka
U kożnoho łystja –
Swij czas staty ptachoju,
Pidnjatys u wyrij
Nad żaljamy i strachamy.
Szukajemo wesnu
W sercjach, pokrytych lodom.
I, może, ja zasnu –
Pirnu whłyb u wodu...
Czas łetyt szałeno –
Whruzaju w zemlju.
Na moji ramena
Pade sonce temne.
Powernułos łystja,
Skaliczene, strażdenne,
Swit rozbudyt swystom,
Łjaże bilja mene...
U mene bezsonnja,
Zwuczat ptaszyni wesny.
I switło ne potone,
Bo sonce woskresło...
Prorostaje łystja,
Wydowżujutsja kroky.
Połeczu u wyrij –
Widszukaty spokij.