Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Rozpowidały meni
Pro kwity wzymi,
Kazały: "Jich zapach
W cju poru najkraszczyj".
I fotomodeli,
I kosmos dałekyj,
Jakszczo jich sjahnuty,
Wsi kryknut: "Ce szczastja!".
Pryspiw:
Ne potribno maty use,
Szczob po-sprawżńomu żyty,
Ne potribno maty use,
Szczob cej swit poljubyty.
Jakszczo statky je,
Tebe ne chwyljuje,
Szczo prynese
Sohodnisznij deń.
U zołotomu
Piszczanomu zamku
Soncja ne wydno
I sztormu też.
Ta burja riwnjaje
Reljef uzbereż.
Ja dumaw pro te,
Szczo potribni hardyny,
Żaljuzi
Na nebesnim wikni.
Ce pidsztowchnuło
Mene do ideji,
Jaka teper
Żywe u meni.