Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Koły osinnje łystja zhoraje –
Łetyt iz dymom w nebo.
Prymary w bezodni – litajut chmary,
Komu ż wony treba?!
Nichto wse odno ne czuje sołodoszcziw...
Ja wypuszczu wsju wodu z kranu,
Wykynu wes swij lid i razom z nym
My rostanem,
Ty ż wse odno ne ljubysz chołod.
Na słuch nastroju nerwy pid swoji arhumenty,
Wykynu wsi zajwi ełementy –
Wy wsi nedostupni abonenty,
Koły potribna rozmowa.
Pryspiw:
Ne jdy. (3)
I jak zawżdy,
Nemaje sliw.
Ne stanetsja, jak ja chotiw.
I znow kudys nese
Wid ałkoholju sumne łyce.
Pryspiw