Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Chtos zawisyw usi wikna,
Ne pustyw u chatu Switła,
Win perekonuwaw,
Szczo Switło bilsze ne potribne.
I nichto ne wyjszow w połe,
Szczob oraty swoju dolju,
Szczob spiwaty swoju pisnju,
Szczob kazaty swoje Słowo!
Ti, szczo mrijały, posnuły,
W marewi projszły dorohy, –
Jim ne skazały,
Szczo treba łysz widkryty oczi.
Znow nichto ne wyjszow w połe,
Szczob płekaty swoju dolju,
Szczoby wyrostyty syna,
Szczoby wyrostyty donju...
Raptom szczos krajnebo chyłyt,
Czas by prokydatys Soncju,
Pidijmałasja zahrawa,
Widstupała Nawa.
Czas rany zażywyw,
Ce Mertwaja Woda,
Za tym Żywa Woda
– Teper ty znow żywyj.
Ehej, wstawaj, wstawaj, Sonceczołowik!
Wes swit miż twojich wik,
A w serci Ridnyj Kraj.
Czas rany zażywyw,
Ce Mertwaja Woda,
Za tym Żywa Woda
– Teper ty znow żywyj.
Ehej, wstawaj, wstawaj, Sonceczołowik!
Wes swit miż twojich wik,
Nas słowom zihriwaj!
Wes swit miż twojich wik,
A w serci Ridnyj Kraj.
Sonceczołowik
Narodna wijna
Koły na serci sumno
Zboji
Mecz Areja
Dodomu
Kosari
Witrjak
Nikoły ne płacz