Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ja iszow do tebe po polju
Prjamo po sterni
A czomu b i ni?
Wsi dorohy zazdrjat odna odnij
I tomu ne wsi dowodjat do mety
Ja iszow i dumaw pro dywo
Nacze sprawżnij cham
Wkazuwaw zirkam
Omynaw żytłowi masywy
Ałe raptom pobaczyw, szczo jdu ne sam
Chto zustriw mene rado, chto – hrizno
Chto spiwaw meni
Moji ż pisni
Ja pobaczyw jich nadto zapizno
Obernuwsja, rozzuwsja, piszow po sterni
Ja ne ljublju czerhy-bezodni
Osobływo ti,
U jakych swjati
Bożewilni i nadto samotni
Prahnut chocz prominczyk złowyty twij!
Szkoda tych, chto stojit na peroni
Iz kwytkom w ruci
W newidomosti
Bosoniż po zahalnomu wahoni
Do ljubowi twojeji ne dopowzty
Ne dijty i ne zrozumity
Można obijty –
Ne widnajty
Chocz steżky twoji kwitamy wkryti
Ałe ranjat hłyboko jich peljustky