Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Swite tychyj, kraju myłyj, moja Ukrajino,
Za szczo tebe spljundrowano, za szczo, mamo, hynesz?
Czy ty rano do schid soncja Bohu ne mołyłas?
Czy ty ditoczok nepewnych zwyczaju ne wczyła?
Mołyłasja, turbuwałas, deń i nicz ne spała,
Małych ditok dohljadała, zwyczaju nawczała...
A miż nymy i zemljaczky de-de prohljadajut,
Po-moskowskij tak i riżut, smijutsja ta łajut
Batkiw swojich, szczo zmałeczku cweńkat ne nawczyły
Po-nimeckij, a to teper i kysny w czornyłach!
Ukrajino, Ukrajino! Oce twoji dity!
Twoji kwity mołodiji, czornyłom połyti.
Moskowskoju błekotoju w nimeckych tepłycjach
Zahłuszeni. Płacz, Ukrajino, bezditna wdowyce!
Kobzar
Try lita
Sława
Swite tychyj, Ukrajina
Kozak nerozumnyj
Kosar
Oj ja swoho czołowika...
U peretyku chodyła...
Mołytwa
Iskra
Jszow kobzar