Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Witer wije, powiwaje, po polju huljaje,
Na mohyli kobzar sydyt ta na kobzi hraje.
Kruhom joho – step, jak more szyroke, synije,
Za mohyłoju – mohyła, a tam – tilky mrije.
Sywyj us, staru czuprynu witer rozwiwaje,
To pryljaże ta posłucha, jak kobzar spiwaje,
Jak sywyj us smijetsja, slipi oczi płaczut,
Posłucha, powije...
Buło kołys – w Ukrajini łycho tancjuwało,
Żurba w szynku med-horiłku postawcem krużała.
Buło kołys dobre żyty na tij Ukrajini...
A zhadajmo, może serce chocz trochy spoczyne!
Stojit w seli Subotowi, na hori wysokij
Domowyna Ukrajiny – szyroka, hłyboka.
Oto cerkow Bohdanowa, tam-to win moływsja,
Szczob moskal dobrom i łychom z kozakom diływsja.
Myr duszi twojij, Bohdane, ne tak wono stałos:
Moskałyky szczo zazdriły, to wse oczuchrały,
Od kozactwa, od hetmanstwa – wysoki mohyły,
Bilsz niczoho ne zostałos, ta j ti rozrywajut!
Ne smijtesja, czużi ljude, cerkow-domowyna
Rozwałytsja, i z-pid neji wstane Ukrajina!
A wy choczete, szczob słuchaty, jak starci spiwajut?
Darma pracja pane-brate, koły choczesz hroszej
Ta szcze j sławy, toho dywa, –
Spiwaj pro Matroszu, pro Paraszu, radost naszu,
Sułtan, parket, szpory – ot de sława!
A to spiwa: "hraje synje more", a sam płacze!
Wybaczajte, kryczyt sobi, ja słuchat ne budu,
Ta j do sebe ne pokłyczu: wy rozumni ljudy,
A ja dureń, odyn sobi u mojij chatyni
Zaspiwaju, zarydaju, jak mała dytyna...
Zaspiwaju – more hraje, witer powiwaje...
Step czornije i mohyła z witrom rozmowljaje...