Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Na rachunku somyj deń odni nuli,
Ja ne Freddi Merkjuri i ne Dali,
Płejer zdoch i ja u słuchawku mowczu
Witer z zachodu ja w widczaji tremczu
Taki dwotysjaczni
I twoji misjaczni
Wse ne zakinczujutsja tretij rik
My optymisty
Smiszni j zakinczeni
Ja szwydko bih ta wid sebe ne wtik
Taki dwotysjaczni
Taki dwotysjaczni...
Na rachunok somyj rik horyt zero
U Jewropu prywidkryły nam wikno
U twojich oczach newpewnenist i strach
Jak że tak ide żyttja i wse bez nas
Taki dwotysjaczni
Ty pidnimajesz sprosonnja słuchawku
Mene wpiznajesz czerez chwyłyny try
Wczora ne pyły i niczoho ne njuchały
Zawtra nas ne bude i sohodni ne żyły
Nas tycho pochowały pid asfaltowym nebom
My czuły jak za rohom hurkotiw okean
Dwi tysjaczi z czymos wid poczatku ery
Czujesz, doszcz... win pryjszow poky ja spaw