Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Tilky sprawżnje w żytti je, nasprawdi, ważływym!
Ne deszewi smiszni i banalni pidrobky!
Pid brechni rujniwnym i zhubływym wpływom
Pomyłkowi robymo kroky!
Porjad chtos spiwczuwaje "widwerto" i "szczyro",
Ta smijetsja pidstupno za spynoju, zlisno!
Upiznaty falszywoho jak łycemira,
Doky wse szcze zminyty ne pizno?
Jak diznatys, szczo je ne brechneju, a prawdoju,
Chto dlja tebe nasprawdi szczo znaczyt?
Koły dobre tobi – zawżdy "druziw" bahato,
Jak pohano – czy bahato pobaczyt?
Czas rozstawyt use po swojich miscjach!
Ne trymaj u sobi obrazy wczoraszni!
Wsi pidrobky znykajut nazawżdy z żyttja,
Załyszajutsja tilky sprawżni!
Pryspiw:
Ja djakuju wsim, chto prodaw mene j kynuw,
Chto ne pidtrymaw, chto zradyw – tym bilsze!
Zawdjaky wam znaju ja drużby cinu!
Djakuju, wy mene robyte sylniszym!
Ja djakuju wsim, chto porjad zi mnoju,
Chto pidtrymuwaw i ne prodaw by nizaszczo!
Zawdjaky wam ne zdawsja i wstojaw!
Djakuju, wy mene robyte kraszczym!
W mene je sprawżnij druh! Win zawżdy porjad buw!
Dobryj, czesnyj, prjamyj, porjadnyj!
U żytti z riznych smuh win mene ne zabuw,
Ne powiws na instynkty stadni!
Szczyro wirju jomu, meni prosto z nym żyt!
Koły wsi pochowałys po norach,
Win nikudy ne znyk i buw porjad w tu myt,
Koły, raptom, z’jawyłosja hore...
Win buw porjad, koły ja niczoho ne maw,
Koły ja załyszywsja za kadrom!
Win płatyw za oboch, wyhody ne szukaw,
Nazywaw mene swojim bratom!
Peremohu zdobuw ja, ne wpasty zumiw!
Serce moje napownyłos radistju!
Win takoż porjad buw, szczyro j wirno radiw,
Ne tjahnuło wid ńoho zazdristju!
Pryspiw
My z toboju udwoch hrizni hory zwernem!
Tilky porjad potribno ity!
Z namy wira i Boh, tomu my dosjahnem
Bud-jakoji werszyny, mety!
Toż spasybi tobi, szczo u mene ty je!
Ne bida te, szczo my tak dałeko!
Zawdjaky naszij drużbi teplisze staje
I żywetsja po-sprawżńomu łehko!
Pryspiw