Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Witer kryżanyj krylma obijma, serce zastyha i tiło,
A w oczach twojich – nawkruhy zyma, i zemlja bezżalno zabiliła.
Ne schowajus ja, bo sercja łychi pohljadom swojim projmajut,
I nema oczej, szczo tepłom swojim zmerzłoho mene widihriwajut...
Promeni w oczach wełykych – szczo to za mara?
Serce widpowiło stycha: to tepło dobra!
U czyjich oczach połum’ja znajdu, widszukaju tepłu mriju?
Na żarkyj wohoń ja hrudmy wpadu
I nawiky serce widihriju...