Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Odna w mojij kimnati,
Nema kudy tikaty.
I jij napewno ne pomożut
Nawit tanky i harmaty.
Moja małeńka nezałeżnist.
Wona wtraczaje syły,
U neji zwodyt kryła.
Wona, mow Żanna d’Ark,
Ałe tak po-kinosznomu krasywa.
Moja subtylna nezałeżnist.
Pryspiw:
A ty łeżysz, widdawszy wsju sebe,
Zlitajesz do nebes.
Zi mnoju do nebes-es-es-es-es-es.
Wona buła zi mnoju,
Nadijnoju sestroju.
Ta wzjała j zradyła mene,
Bo poznajomywszy z toboju
Sama schowałas u ljubowi.
I ot ja tut bez tjamy,
Jiji nemaje z namy.
Ty wypyła jiji usju
Swojimy żadnymy hubamy,
Moju małeńku nezałeżnist.
Pryspiw:
I tut łeżysz, widdawszy wsju sebe,
Zlitajesz do nebes.
Zi mnoju do nebes-es-es-es-es-es.
A ty łeżysz, widdawszy wsju sebe,
Zlitajesz do nebes.
Zi mnoju do nebes-es-es-es-es-es.