Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Nawiszczo zajwym hołowu moroczyt?
Trymajesz pljaszku – wykyń, de stojaw.
Jiji ż nesty tak ważko swit za oczi –
Tam dlja normalnych urnu chtos pokław...
Pryspiw:
Ja zakrywaju oczi
Na hory smittja,
Ja baczyty ne choczu,
Krajina ne moja!
Nakław komus pid nohy – niby w duszu
Ty ne komus – na sebe napljuwaw.
Rozbyw, z korinnjam, wyrwaw czy spapljużyw,
Abo u parku ławku połamaw.
Parkan sohodni – zawtra ciłe misto –
Tak deń za dnem – łajno po wsij zemli.
Taki, jak ty – prisne newdałe tisto –
Sebe z takoho lipljat rahuli.
Pryspiw
My wże dawno na same dno skotyłys,
I pofih – szczo tam dali – chocz potop.
Ne babky robljat z rahulja ljudynu,
A zdatnist wczasno natysnuty "stop".
Rahulski "tjemy" pomiż sebe trusjat –
Łajnom zabyta jichnja hołowa.
W łajni żywut – ałe mene ne zmusjat,
Jim zowsim ne potribni ci słowa.
Pryspiw