W siri dni

Wykonawca:

Autor tekstu: Кедр на Ливані Autor muzyki: Zeron beats

ukrainian flag Większa czcionka | Mniejsza czcionka



Ja wirju, można buty szczasływym nawit w siri dni
Koły Soncja ne wydno, probłemy nemow każany
Na twoju duszu wartujut szczohodyny, szczodnja
Sumuwaty ne warto, takym je żyttja

Dolja może buty łycha i doroha nebezpeczna
Towarystwo ne hidne tjahnuty ne bezpeczne
Pidtrymka ważływa i dopomoha doreczni
Znajty jiji wczasno zawdannja na weczir

Druzi błyzki możut buty newdjaczni
Dowirjajuczy ljudjam ty je neobacznym
Wse ne je odnoznacznym, prochod uważno cej test
Harni słowa – to ne je szcze prohres

Chtos rozkaże pro sens, szczo wse żyttja, to daremno
Widkydaj ci słowa, wicznist ne retro
Ne wpadajuczy w rozpacz, ne wpadajuczy w hniw
Ty tut je tymczasowo, ty tut je pilihrym

Nechaj kożen poczuje cej hołos
Nechaj bude szczasływoju kożna myt
My wsju żurbu ne spokij
Załyszymo na zawżdy zabudemo na wik

Potriben łysze odyn dotyk
I dobrym sercem dywytys na swit
Proszczawaj nazawżdy łycha nedolja
Proszczawaj nazawżdy, ja bilsze ne twij

Zrobyty ce prosto, zrobyty ce wczasno
Zrobyty ce twerdo, bez worottja
Nechaj sumuje złoczynec i złodij
Dlja wsich prawdywych bude radist nowa

Borotba za żyttja, borotba bez zupynku
De zołoti słowa, jaki zminjat płatiwku
Zupyny na chwyłynku cej bożewilnyj ekspres
Hroszi i sława dodajut tobi stres

Poczuj cej manifest i zabud pro wsi trawmy
Naszi sercja wże zahartowani stallju
Nas dawno wże distało, w kożnoho je swij protest
A nam wiryty w kraszcze i wpered do nebes

Na kilcewij znow zatory – wsim potribno dodomu
Dwi hodyny u komu kraszcze piszły po rajonu
Ja wirju, można buty szczasływym nawit w siri dni
Koły Soncja ne wydno i probłemy nemow każany

Misl materyalna pareń, misły akkuratno
Twoy meczti – twoe zawtra, ne popady w zasadu
Sozydaj myr wokruh sebja, bud na wisote
MS – эto myssyja w suete y horodskoj toske
Na boszku snep-bek, na dwer łyfta teh
Paru czasow spustja w studyy czytaju rэp
O tom czto myr słep, o tom czto SMY – bred
A ynternet dawno opasnee czem pystołet
Dobawlju paru strok dlja tech kto zasłużył respekt
Y ostaetsja w dełe spustja desjatky łet
Eszcze o ułycznich herojach, kto tworyt ystoryju
O rajterach, dy-dżejach, ms y by-bojach
Potom wozmu wes эtot farsz y upakuju w byt
Ja kułynar chyp-chopa, chyp-chop menja bodryt
Edu damoj w metro, dowolnij y ustawszyj
A tam żdet ta, s kem ja absoljutno sczastływ