Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ja – nemowby wyczawłenyj łymon,
I znowu moja zemlja peretworyłas na polihon...
Czas – pisok... wizualizowanyj, i ja na pozyciji...
Dzot – mij Boh, mij mozok, mij stomłenyj pohljad łatentnoho wbywci...
Pryspiw:
Ty, możływo, zachoczesz załyszyty
U tili mojemu hłyboki slidy...
Za nymy wpiznajut mene,
Koły chtos peremoże u Wijni Switiw...
Ja znaju, ty wmijesz łyszaty ti łahidni szramy, pljamy u pam’jati.
Za nymy wpiznajut mene,
Adże rany w serci łyszajutsja nazawżdy...
Ja – asfalt, bezporadnyj swojeji płanety sołdat.
Wse jak chotiw, i Wijna Switiw rozpocznetsja, dopoky wsi spljat...
Czas – woda... i hipertrofowane widczuttja Wseswitu...
Ja widdam tobi wse i wizmu te, szczo choczu, –
Ce bude po-czesnomu...
Pryspiw
Prjamyj efir
Skło
Emtiwi
Wijna switiw
Zombi
Werchowna Rada
Brachmaputra
Snaruży
Samotnist – ce modno